Wytyczamy fundamenty🏡Jak robimy zbrojenie ław❓|odc. 6| Budowa Domu z Bali 100m2 – Krok po Kroku

W dzisiejszym odcinku wytyczamy fundamenty. Podglądniesz również, jak robimy zbrojenie ław, jak wygląda skręcanie strzemion, prace organizacyjne. Nie obyło się również bez wpadki. Mamy również dla wszystkich przydatną poradę od geodety. Zapraszamy na film. 

Partnerzy strategiczni projektu

Partnerem strategicznym projektu „Budowa domu z bali – 100 m2 – krok po kroku” jest dostawca okien do naszego projektu firma Team-Plast („Zadbaj o ciepło w swoim domu”), firma Eneroo – dostawca naturalnych materiałów izolacyjnych do domów z drewna oraz Florian Centrum Spółko z o.o. z Kutna – producent pokryć dachowych i elewacyjnych.

 

Wprowadzenie

Witajcie, słowem wstępu do filmików o fundamentach chciałem dodać, że będą one w takiej kolejności i formie, jak działo się to u nas na budowie. Fundamentów osobiście nigdy nie robiłem. Pojawiło się kilka błędów, które popełniliśmy, ale chciałem Wam pokazać wszystko tak, jak to realnie miało miejsce, bez cenzury.

 

Nie było łatwo pogodzić te obowiązki z nagrywaniem, ale ostatecznie uważam, że fundamenty wyszły bardzo dobrze, dlatego warto oglądać. Budowa żyje swoim życiem i takie są też te filmy. Minusów nagrań z tej części wyszło bardzo dużo, ale wychodzę z założenia, że jeżeli ktoś chce oglądać wszystko w detalach, to taką możliwość ma.

Na koniec filmów o fundamentach zrobię jeden w telegraficznym skrócie. Będzie też filmik, w którym odpowiem na wszystkie Wasze pytania zamieszczone pod filmami. Dla kogoś, kto będzie budował dom, myślę, że nasze spostrzeżenia będą bardzo pomocne. Z drugiej strony, półtora miesiąca prac ciężko jest streścić w kilka minut. Zapraszam do oglądania.

 

Jaki mamy plan? 

Pomału zaczynamy. Na ten moment sytuacja wygląda tak, że chwasty mamy aż do wysokości ogrodzenia, czyli jakieś prawie 1,5 metra, więc musimy się tego pozbyć 🙂

 

Plan jest taki, że wytyczamy budynek sami z zapasem 2 metrów. Wtedy ściągamy humus od najniższego punktu w poziomie. Paweł ustawia laser, żebyśmy wstępnie ten humus ściągnęli i potem wyrównali resztę, tyle, ile trzeba. Mamy budynek gospodarczy, mamy dom. Plan jest taki, że wstępnie wytyczymy budynek i ściągniemy humus. Jutro przyjeżdża geodeta, który wytyczy ławice – punkty kontrolne. Następnie czekamy na lepszą pogodę, w międzyczasie przyjedzie zbrojenie.

 

Będziemy kręcić wstępnie zbrojenie, po to, aby w przyszłym tygodniu, jak będzie lepsza pogoda, wykopać ławę, ułożyć zbrojenie i zalać wszystko. Plan jest taki, aby zalać ławy. To tak na szybko, będę informował więcej już niedługo.

 

Niepotrzebna nerwówka

Rozpoznajemy czujnik lasera, dopiero, jak on działa. Okazuje się, że trzeba było na laserze włączyć funkcję, która puszcza sygnał do tego czujnika, żeby on to odebrał. Także pierwszy dzień nieco na wariata, ponieważ koparkowy przyjechał z zaskoczenia i nawet nie mieliśmy okazji się na spokojnie przygotować, włączyć lasera, zobaczyć, jak on działa. Czasami niepotrzebna nerwówka. 😉

 

Robimy pierwsze wykopy

Miarkę mamy wytyczoną, ile mniej więcej trzeba kopać. Koparkowy będzie ogarniał temat. Od studni mamy przeprowadzone nawodnienie do ogrodu – teraz są chwasty i tego nie widać. Jednak na etapie adaptacji projektu myślałem, że najkrócej i najoszczędniej (aby nie kopać działki kilka razy) będzie przeprowadzić kabel od budynku do studni, żeby ją zasilić. Od studni puścimy kabel odpowiednio grubszy, zasilający altankę, która będzie dalej. Jest tam już rów, więc bez sensu nie wykorzystać go. I tak będziemy go zakopywać niebawem, więc taki jest plan. Pierwsza łopata, jak to mówią, wbita. Zaczynamy robić pierwsze wykopy, aby jutro geodeta, miał gdzie to wytyczyć.

 

Od pracy przy ogrodzeniu minęły już 3-4 miesiące. Drzewka ładnie rosną, trzeba ściąć chwasty, ale nie wszystko naraz. Dzisiaj kopiemy, jutro geodeta wytycza fundamenty. Zakręcimy zbrojenie, z chwastami się też ogarniemy, a w przyszłym tygodniu będziemy prawdopodobnie kopać ławy, wsadzać zbrojenie do tych ław, skręcać to wszystko i zalewać. Taki jest plan. Zapewne w przyszłym tygodniu zamówimy też bloczki, tak, aby to wszystko przyjechało. Działamy!

 

Dziura pod jutrzejsze wytyczanie też już jest wykrojona. Stwierdziliśmy, że 2 metry zapasu to sporo. Nie dajemy aż tak dużo. Zazwyczaj się robi metr. Nie będziemy nadgorliwi, ponieważ budynki są 2 metry od siebie oryginalnie, więc jak damy 2 metry zapasu, to nie ma w sumie jak przejechać.

 

Wykop wygląda jakby był trochę krzywy. Dałem metr zapasu, żeby nie szaleć aż tak. Nie wiem, czy słusznie. Zobaczymy, wszystko będzie wychodzić w praniu. Nie mam biegłości budowlanej, na co dzień nie buduję, a w teorii wszystko wygląda ładnie, a w praktyce wychodzi różnie, więc pewnie będą jakieś niespodzianki nas spotykać, jak to na budowie.

 

Ile czasu pracował koparkowy?

2,5 godziny. Koparkowy zgarnął 1000 zł za takie coś. Nie wiem, czy dużo, czy mało, będziemy jeszcze sprawdzać te tematy, ale do rozliczeń staramy się do każdego filmu wrzucić koszty.

 

Spadki są, teren nie jest równy. Będzie trzeba niwelować tutaj teren, podsypywać, więc zobaczymy, co jutro geodeta powie, jak to wytyczy. Gdzie jest „0” budynku wytyczone. Będziemy patrzeć. Dzisiaj jest plan, aby zacząć kręcić zbrojenie, jutro pewnie będziemy je kończyć.

 

W jaki sposób tniemy strzemiona? 

Tniemy strzemiona. Paweł wyliczył odpowiednią długość – 1,55 z pręta i 6 na metr zbiorczy. Zbiorczo tniemy i wyrównujemy około 8-10-12 prętów na tę długość, a potem te pręty Paweł zagina na strzemiona zgodnie z projektem (30-40, ławy 50-40). Robiliśmy też kołki pod ławice, można je pewnie też gdzieś kupić. Nawet widziałem w składzie, który był zamknięty, ale ja kupiłem ławy 4-6 i Paweł zaostrzył to, plus deski, które nam sprzedali (nie wiem, czemu takie szerokie. Już nie chciało mi się korygować zamówienia. Trochę ich szkoda, ale przynajmniej wiadomo, że nie będą już leżały). Dzisiaj strzemiona, jutro geodeta i wytyczanie.

 

Przyjechał geodeta i wytyczają obecnie osie. Osie ścian zewnętrznych, ściany nośnej, słupów. Pamiętajcie o tablicy informacyjnej budowlanej, aby tam wszystko wypisać. Nie będę jej pokazywał z uwagi na szczegóły, detale, moje dane prywatne, ale to dość ważny obowiązek. Paweł dalej wygina strzemiona.

 

Wpadki – jakie błędy popełniliśmy?

Nie obyło się bez małych wpadek. Niestety, pierwsze wymierzanie fundamentu trochę kiepsko wyszło, ponieważ osie jednej ściany budynków wychodzą na linii wykopu, więc niestety będziemy musieli to poprawiać. Mam nadzieję, że nam się ławy nie przekrzywią, ale mamy tyle punktów odniesienia, że trzeba będzie je skorygować. Mam nadzieję, że poradzi sobie z tym koparkowy przy wykopywaniu ław. Zero budynku jest wytyczone tak, że posadzka budynku jest właściwie na zero z trawą, a że bale lubią mieć odstęp (cokół musi być), więc jeszcze będziemy się dowiadywać, czy tutaj zebrać ten humus i tak to zostawić, czy podnosić fundamenty.

 

Belki zbrojeniowe 

Strzemionka, które były wcześniej przygotowywane są w rozstawie, co 25 centymetrów z 6 milimetrową obręczą, te główne pręty to 12-stki. Z czterech stron trzeba to odpowiednio zakręcić. Pręty mają 6 metrów, będziemy je dostosowywać do tego, co potrzebujemy na fundamencie.

 

Wątpliwości związane z wytyczaniem budynku

Na początku koparkowy nam wytyczył budynek. Myśleliśmy, że tak będzie dobrze. Koparkowy jednak nie wytyczył, tylko zebrał humus w poziomie, czyli od najwyższego punktu zebrał tyle, ile trzeba, czyli zebrał tę warstwę z korzeniami (mniej nośną). My zrobiliśmy wszystko z zapasem metrowym (tak myśleliśmy), a potem się okazało, że niestety, to nie była dobra droga. Wyszło tak, że geodeta wyznaczył, że oś budynku gospodarczego jest dokładnie na linii rowu, więc niestety musimy teraz to poprawić i wynieść to dalej, więc taka wpadka pierwsza się już zdarzyła. Zero budynku jest wytyczone na betonie na stałe. Wszystko jesteśmy w stanie poprzenosić sobie laserem, te ławy też jesteśmy w stanie sobie potem przenosić. Jeszcze tutaj konsultujemy te rzeczy pod kątem tego gruntu, wysokości. Jaka tutaj decyzja zapadnie, tego jeszcze nie wiemy.

 

Na pewno tutaj budynek musimy podnieść minimum o 15 cm, więc to będziemy zmieniać odpowiednimi wpisami. Pewnie geodeta przyjedzie, naniesie nowe rzędne i ma to wpisać do dziennika budowy na końcu przy odbiorze. Czy to jest właściwa droga? Jeszcze nie wiem, nie mam pewności takiej, jeszcze będę ten temat sprawdzał. Na pewno musimy się podnieść o jakieś 15 centymetrów, bo zero budynku wychodzi dokładnie jakieś 5-10 centymetrów nad trawą, więc to jest za nisko. Jakby woda podczas deszczu spływała tutaj, to będzie problem, abyśmy nie mieli basenu w domu. Troszkę więc musimy się podnieść, to jest troszeczkę zniwelowanie tego terenu, ukształtowanie go, tak zamierzamy to zrobić. Czyli wyprofilować tak, aby woda tak ściekała, aby nie było z nią problemu. Może się zrobi jakieś kratki odprowadzające? Jeszcze nie wiem, tutaj jest dużo kwestii do rozwiązania. Pewnie przy plantowaniu sporo się okaże, a pewnie najwięcej wyjdzie przy bardzo intensywnych burzach. Robimy wszystko, aby nie było wpadek, więc wszystko konsultujemy.

 

Porada od geodety 

Okazało się, że mógł przyjechać dwa razy i w sumie nie policzyłby więcej. Zamiast samemu zgadywać i samemu obliczać, geodeta mógł raz wytyczyć. Potem mogliśmy zrobić swoje, a następnie geodeta mógł przyjechać drugi raz.

 

Kręcenie strzemion 

Paweł pokręcił strzemiona co 25 centymetrów z prętu 6-tki. Ładnie się to mocno trzyma.

 

Przygotowanie stóp pod słupy

Dzisiaj przygotowujemy stopy pod słupy. Zaraz omówię wszystko na projekcie. Jedna stopa już jest prawie gotowa. Natomiast ja mam pręty, które muszę pozaginać na dole, aby dalej można było z nimi pracować. Dalej idzie pręt razy cztery o odpowiedniej wysokości (do wysokości chudziaka – to już trzeba obliczać pod każdy projekt osobno). Jak wyszło w adaptacji projektu – te 4 pręty wygięte w taką literę „L” będziemy łączyć oraz strzemionka łączące te 4 pręty. Takich stóp musimy aż 11 przygotować (2 w środku, 3 na wiacie, 3 na tarasie, 2 na wejściu, 1 przy klatce schodowej, 2 na zadaszenie wejścia). Jeszcze musimy przygotować łączniki, stopę pod kominek i chyba to wszystko będzie, zobaczymy.

 

Zbrojenie może leżeć w tym otworze, który jest wykopany przez koparkowego, tylko musi mieć otulinę 5 cm, dlatego kupiliśmy tanio na Internecie (30 zł za 50 sztuk) taką otulinę. Do spodu, do belek przykręcimy takie dystanse, tak, żeby to zbrojenie miało poduszkę z betonu, a nie, żeby było bezpośrednio na ziemi. Fajny temat, wygodny, nie ma ryzyka, że przy betonowaniu gdzieś to ucieknie, wysunie się. 

 

Wyznaczanie osi ław 

Osie ław mieliśmy wyznaczone. Paweł przeniósł te punkty na ziemię, wbija pręciki i potem wytyczy szerokość od tych osi. Ławę mamy na 50 cm, więc od tej osi po 25 centymetrów na prawo i lewo – powbijamy pręciki. 

 

Zaginanie prętów 

Mamy 12 prętów na każdą siatkę jednego słupa.

Prace organizacyjne 

Mamy ławy 50 cm szerokości. Deszcze ustały wczoraj, więc pomału wszystko wysycha, ale sucho nie jest. Psikamy i wytyczamy to, co koparkowy ma nam wykopać. Trochę czasu nam zeszło na docinaniu, skręcaniu zbrojenia. Także w chaszczach mamy słupy wytyczone.

 

Pierwsze wytyczanie przez nas się nie powiodło. Mówiłem, że geodeta przyjedzie dwa razy i w tej samej cenie, więc to taka nauczka na przyszłość.


Współpraca z betoniarnią 

Lokalnie sprawdzaliśmy 2 hurtownie i z jedną się fajnie współpracuje. Zabrakło nam trochę stali na fundamenty. Dzisiaj zamówione, jutro będzie. Z betoniarnią też jest podobnie. Można łatwo zamówić, odmówić. Wibrator do betonu często przyjeżdża, tutaj akurat tego nie było. Dużo ludzi fajnie podpowiada, co i jak. W betoniarni Pan podpowiadał dużo ciekawych rzeczy, mówił jaka odległość jest dobra od tej pompy, co ile metrów, jak to obliczyć. Zobaczymy, jak to w praniu wyjdzie, ale póki co, wygląda to fajnie.

 

Lekcja na przyszłość

Pierwsze wytyczanie przez nas się nie powiodło. Mówiłem, że geodeta przyjedzie dwa razy i w tej samej cenie, więc to taka nauczka na przyszłość. Aby było mniej pracy przy koparkowym, to wytyczyliśmy linie, które się krzyżują. W miejscu przecięcia Paweł poziomicą przeniósł je w dół. Sprawdziliśmy sobie, policzyliśmy, pomierzyliśmy odcinek, który mogliśmy (7,25). Mamy pręcik ze zbrojenia, który nam został i w rozstawie od tej osi po 25 cm, żeby tak 50 cm było pod ławę zapasu, tak, abyśmy potem mogli linki porozciągać, wytyczyć ławę sprayem. Jeszcze będziemy wytyczać słup. Mieliśmy dużo zabawy przy wytyczaniu słupów dookoła.

 

Skręcanie strzemionek

Drucik na dwa, zginamy go w fajkę ;), wkładamy drucik do dołu, skręcamy i zaciskamy. 

Ile zajęło nam kręcenie zbrojenia? 

Kręcenie zbrojenia zajęło nam około 4 dni. Proste belki wokół fundamentów, po ich obrysie, to jest nic w porównaniu, ile czasu zajęło nam kręcenie samych słupów, których było 11 (2 w w środku, 2 od wejścia, 3 pod wiatę, 3 pod taras, 1 w budynku gospodarczym). Złożoność elementów, jakie trzeba przygotować, by skręcić pod słupy, jest znacząca, także proste belki wokół fundamentu, to jest naprawdę łatwizna względem samych słupów, a potem rozmierzenie, rozmieszczenie, to już inna para kaloszy.

 

Przyjechała dzisiaj dodatkowa stal na brakujące elementy, a przede wszystkim na altanę. Chcemy już zrobić stopy pod altanę (z resztek betonu). Wydaje się, że to wszystko czasowo mało zajmie, ale jednak różnie to wychodzi. Działamy!

 

Efekt naszej pracy

Rowy pod ławy wykopane i oczyszczone wstępnie. Tam są dwa słupy pod ścianę konstrukcyjną. Chyba trzeba je jeszcze poprawić i wyrównać.

 

Podsumowanie

To tyle w dzisiejszym odcinku, zapraszam na kolejne, które będą się pojawiać, co 2 tygodnie. W kolejnym odcinku będziemy mówić o tym, jak sadziliśmy zbrojenie, jak zalaliśmy lawy oraz o układaniu pierwszych klocków

Nazywam się Sławek Witiw i pomagam spełnić marzenie o własnym domu.

Pomagam budować ciepłe i trwałe domy z bali poprzez dzielenie się wiedzą na blogu oraz kanale YouTube, indywidualne konsultacje, wizyty na budowie czy webinary.

Bądź na bieżąco:

[fblikebox id=10742]

Podziel się wpisem:
Facebook
Pinterest
Email
WhatsApp

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz więcej

Wpisy, które mogą Cię zainteresować: