Ile kosztuje wykonanie ogrodzenia❓ |odc. 5| 🏡Budowa Domu z Bali 100m2

Ile kosztuje wykonanie ogrodzenia? Jak założyć siatkę leśną? Zapraszam na kolejny już odcinek z cyklu „Budowa domu z bali 100m2 – krok po kroku”. Jednocześnie zapraszam do zadawania pytań, na które odpowiem w osobnym filmie Q&A.

Kto jest partnerem strategicznym projektu „Budowa domu z bali 100m2 – krok po kroku”?

Partnerem strategicznym projektu „Budowa domu z bali – 100 m2 – krok po kroku” jest dostawca okien do naszego projektu firma Team-Plast („Zadbaj o ciepło w swoim domu”), firma Eneroo – dostawca naturalnych materiałów izolacyjnych do domów z drewna oraz Florian Centrum Spółko z o.o. z Kutna – producent pokryć dachowych i elewacyjnych.

Aktualności z budowy

Bramy nie postawiliśmy, ale mamy już słupki, które dobrze związały. Teraz planujemy postawienie bramy i siatki. Warunki pracy mamy ciekawe. Plusem tego rejonu jest czyste powietrze, ale wieje tak, że ciężko czasem wytrzymać (zwłaszcza, jak jest zimno). Robimy wszystko, aby się zasłonić. Mamy już drzewka, których nie było wcześniej.

Drzewka na działce

Z innej działki (tej, która znajduje się 200 metrów dalej) przesadziliśmy drzewa tlenowe. Byłyby i tak do ścięcia, więc mamy nadzieję, że się przyjmą i będą miłym dodatkiem na tym terenie. Podobają mi się. Ich usadowienie jest odpowiednio przemyślane względem budynku, odległości od sąsiada, względem wschodu słońca i tego, co chcę zasłonić. 

Brama ogrodzeniowa

Wracając do sedna (dzisiejszym naszym tematem przewodnim jest brama ogrodzeniowa), słupki udało się już nam zrobić. Wyszło fajnie, równo, więc dzisiaj przymierzamy się do tego, aby zrobić siatkę i bramę, tak, aby zamknąć ten teren. Mam nadzieję, że 4 godziny wystarczy. Zobaczymy. Plan jest taki, aby najpierw przygotować bramę, tak, żeby nie było sytuacji, że zrobimy ogrodzenie w całości, a przez bramę wbiegnie coś, co nie będzie wiedziało jak wybiec, więc zrobi sobie też krzywdę, przy okazji siatkę poniszczy. Dlatego plan jest taki, aby najpierw zrobić bramę, a dopiero potem siatkę. 

Ta brama ma służyć pół roku, ewentualnie rok, więc drewna nawet nie impregnowaliśmy, nie zabezpieczaliśmy jakoś specjalnie. Spokojnie, wszystko powinno wytrzymać, chociaż dół może nieco można odsłonić, aby tam woda nie stała, ale generalnie nic więcej, jakiś specjalnych zabezpieczeń tych elementów nie zrobiłem. Pewnie postaramy się jakoś odzyskać to drewno czy wykopać. Jeśli chodzi o bramę, to jeszcze nie wiemy, jaka będzie (czy dwuskrzydłowa?), jak będzie dokładnie przebiegać, czy będzie przesuwna – zobaczymy. Początkowo myśleliśmy, że dwuskrzydłowa. Obecnie, jak to montujemy, myślimy, że będzie przesuwna. Może się jeszcze z jakąś firmą dogadamy, oczywiście zapraszamy też do współpracy, jakby chciał nas ktoś wesprzeć w tych działaniach. Ale tak naprawdę z bramą czekamy, nie jest ona priorytetem teraz. Poza tym przy kolejnych pracach ktoś może o nią zahaczyć, dlatego montujemy tymczasową. 

Montujemy siatkę do bramy. Od spodu będziemy montować szlufkę, która będzie zabezpieczać bramę na wietrze. Samą bramę będzie zamykała jakiś linka na kod, żeby nie było problemu z kluczami. To istotne, zwłaszcza kiedy ktoś przyjedzie na działkę coś zobaczyć, wycenić, to z braku kluczy nie wejdzie. Takie rozwiązanie będzie więc prostsze. 

Ta brama jest (tak jak mówiłem) na ten moment jest istotna, mają na uwadze zwierzaki, żeby nic tutaj na ten teren nie wchodziło, ale prawda jest taka, że przez taką siatkę każdy sobie może przejść. Nie ma ona służyć jakiemuś zabezpieczeniu antywłamaniowemu, tylko na same zwierzęta. 

Ostatecznie brama wyszła nam fajnie, jesteśmy zadowoleni. Mamy szlufkę na górze, która bramę fajnie zakleszcza. Jest na śrubie, więc nie będzie pewnie sprawiać problemu i nie będzie spadać. Miałem wątpliwość, czy te wkręty na tym miękkim słupku wytrzymają, ale finalnie dokręciliśmy śrubę na przelot i to zrobiło robotę. Sam materiał kupiliśmy na tartaku. Wydaje mi się, że dość drogo, ale i tak taniej niż w marketach. Można było gdzieś tam szukać taniej, ale w takiej ilości nie ma to aż takiego ekonomicznego sensu, żeby szukać, jeździć. Przede wszystkim na czym mi zależało, to jak już coś takiego się kupuje za taką kwotę, to przynajmniej w lepszej jakości, żeby to było gęstsze drewno. 

Siatka

Czas na omówienie pracy przy siatce. Obserwowaliśmy innych jak zakładają siatkę. Niektórzy rozciągają ją pionowo. My natomiast plan mieliśmy taki, że położyliśmy siatkę tuż przy ogrodzeniu. Postawiliśmy ją wstępnie do słupków. Wstępnie ją łapaliśmy, a potem ją naciągaliśmy. Na samym początku zrobiliśmy deskę do naciągania w formie takiego grzebienia. Deska pionowa plus cztery wypusty drewniane tak, aby grzebieniem wpleść tę siatkę i naciągać ją pasami, ale finalnie (co będzie też widać na nagraniach) zrobiliśmy tak, że obie deski skręcaliśmy do siebie, oczywiście pomiędzy tymi deskami była siatka. Taka deska lepiej rozciągała siatkę. Robiliśmy to przynajmniej na dwa pasy – góra i dół. Plan na początku też był taki, żeby siatkę przerywać na tych miejscach, gdzie są grubsze słupki, gdzie są wsparcia, niemniej jednak finalnie rozciągnęliśmy całą siatkę na długość 50 metrów. To akurat nam wystarczyło na całą ścianę. Przy spadkach terenu powodowało to jakieś brzuszki, ale dało się je zniwelować drucikiem, którym zaczepialiśmy tę siatkę do słupków. 

Musieliśmy też uwzględniać to, że te słupki pośrednie są ze ścianek 2 mm, czyli one są dość mocne, ale już te pośrednie były ze ścianki ze stali, która miała 1-3 mm. Nie były jakoś super mocne, więc musieliśmy też uważać, żeby naciągając siatkę nie robić tego zbyt mocno, żeby też słupek się nie wygiął, bądź też złamał. Do siatki zwykłej do tych słupków są odpowiednie mocowania. Wszystko wiązaliśmy drutem na 4 wiązania – dołem, dwa po środku i górą. Finalnie wiemy, że nasze rozwiązane działa bardzo fajnie, trzyma dość sensownie i nic nie powinno się dziać. 

Zdecydowanie lepszą metodą do rozciągania siatki były dwie deski do siebie skręcone i pasy do słupka, najlepiej tego mocniejszego. Mieliśmy też pewien problem: słupki, które były podpierane, miały mocowania zbyt słabo przykręcone i potrafiły trochę odjeżdżać. Tak naprawdę lepiej byłoby zastosować podkładkę gumową, która zapobiegłaby temu, że ten słupek nie wyskakiwał. Na małym odcinku siatki to wiązanie początkowe nie jest jakoś super piękne, ale tej siatki prawie wcale nie widać i naprawdę trzeba podejść do ogrodzenia, żeby coś zobaczyć. 

Odgięty słupek

Przy bramie musimy zrobić łatki łączeniowe, tak, aby te przestrzenie pomiędzy wypełnić. W trakcie naciągania siatki wyślizgnął się nam jeden słupek i troszkę się odgiął. Nie chcieliśmy jednak tuż przy bramie przecinać tej siatki, bo tutaj też estetyka jest ważniejsza (tam, gdzie wjeżdżamy bezpośrednio na teren), więc po prostu ją pociągnęliśmy bezpośrednio przy załamaniu przy bramie. Łączenie jest dużo dalej na końcu działki. Takie rozwiązanie finalnie bardziej do nas przemawiało. 

Ta siatka jest wstępnie przyłapana na tym etapie, pozostaje nam jeszcze ją dokręcić. Przy okazji naszych działań, siatka się czasami wybrzuszała, więc trzeba było to troszkę podkręcać. Robiliśmy dwa haczyki, jakbyśmy dwoma palcami tę siatkę zahaczyli i próbowali ją dociągnąć. Właśnie takie obejmy lepiej zadziałały, aby skorygować te niedoskonałości przy dociąganiu siatki, co niwelowało powstałe brzuszki i finalnie siatka wygląda bardzo fajnie. Widać też wiązania, których nie chcieliśmy wiązać przy wjeździe. To wiązanie nie jest super estetyczne, ale z daleka, czy nawet przechodząc wzdłuż ogrodzenia, tego naprawdę nie widać. Dodatkowo, tutaj będzie jakiś żywopłot, drzewka, więc nie będzie to widoczne. 

Brama – podsumowanie

Jeśli chodzi o bramę, to finalnie wszystko wygląda bardzo fajnie. Jak na nasze niskie doświadczenie, które w tym zakresie mamy, to naprawdę to wszystko wyszło bardzo fajnie. Na Internecie są jakieś blaszki, które pozwalają zaplatać tę siatkę, tak, aby to ładniej zrobić. Uważam jednak, że wszystko u nas jest zrobione dobrze. Miejscami musieliśmy coś podkopać, bo teren jest nierówny. Chciałem trochę podsypać, żeby nie było szpar. Czas pokazał, że wszystko tak pozarastało, że nie wygląda, żeby coś mogło przejść. 

Studnia

Panowie wiercą studnię, ponieważ próbujemy znaleźć wodę. Finalnie oczywiście się udało, woda jest ze studni, więc to pozwala na niezależność. Ostatecznie udało się zrobić wszystko, co planowaliśmy – siatka wisi, więc na ten moment w temacie ogrodzenia to jest tyle. Jakieś drobiazgi mamy jeszcze do poprawienia, jakieś obejmy, jakieś daszki jeszcze, ale w temacie ogrodzenia to jest tyle. 

Podsumowanie kosztów

Ogrodzenie ma około 175 metrów bieżących. To są trzy ściany. Jedna ze ścian jest ścianą sąsiada, więc nie musiałem wykonywać ogrodzenia, sąsiad zrobił to jako pierwszy. 

1. Na początku oczywiście było wytycznie narożników działki – to kosztowało 600 zł – przyjazd geodety na mój teren.

2. Następnie słupki – dla przypomnienia miały 2,2 metra wysokości (te skrajne i pośrednie). Słupków było około 20, one miały ściankę 2 mm. Na pozostałych słupkach (było ich 77) wymiary ścianki wynosiły 1, 3 mm. To kosztowało 3540 zł. Jeden słupek – ten grubszy – to było około 48 zł, a 38 zł ten 1,3. Pamiętajcie, że to są słupki wyższe 2,2 mm. Z prostej przyczyny, ponieważ teren był rolny, więc jest przeorany. Dla bezpieczeństwa, otwory pod słupki były robione otwornicą też nie o dużej średnicy, bodajże 15 cm lub 18, więc dobrze było wejść tym słupkiem bardziej w głąb. Tutaj akurat 20 cm w tą czy w tamtą nie robiły dużej różnicy, a też koszty nie różniły się tutaj zbytnio, więc dla bezpieczeństwa taki wariant był dobry. 

3. Następnie przyszła siatka leśna ma 1,5 metra wysokości, jest też zagęszczana dołem. Ma oznaczenia 150x19x15, to jest wymiar oczek, które tam są. Ona dołem jest dość mocno zagęszczona. Tej siatki leśnej jest około 200 metrów, ale musiałem kupić 150, ale trochę zostało z tamtej działki, więc praktycznie nam wystarczyło na styk. Kupując pełne szpule praktycznie udało się zrobić tak, że wszystko wyszło na styk. Siatka oryginalnie sprzedawana jest w 50 metrowych szpulach. 

4. Są jeszcze akcesoria typu obejmy, śruby, daszki plastikowe na górę do słupka, drut – to wszystko kosztowało 350 zł. 

5. Zaprawa – szybki beton do słupków. Na otwór o głębokości 80 cm, szedł niecały worek na słupek. Tych worków było sporo, było co też nosić. Oczywiście można też zastosować inne metody. Czasem ten beton się robi na miejscu, w betoniarce, jak ktoś ma takie możliwości. Dla nas to była opcja najłatwiejsza na naszym terenie. Worków poszło około 90 zł. Były kupowane różne, ponieważ je testowaliśmy. Finalnie ten Kreisel był najczęściej kupowany. On był w kwotach (w zależności od promocji) między 12-14 zł (w pierwszym kwartale 2023r.) Kwota całości to około 1300 zł.

5. Robocizna – tutaj się nie liczy, bo robiliśmy sami, ale coś w okolicach 3000 zł trzeba liczyć, może trochę więcej, wszystko zależy od regionu. Tutaj w tym terenie sąsiad zrobił za 3000 zł. Ceny się różnie plasują. Robocizna przy takim ogrodzeniu to od 3000 zł aż do 7000-10000 tysięcy. Wszystko zależy, czy murki betonowe trzeba jeszcze gdzieś osadzić, czy może siatka pleciona z naciągami, czy modułowa. Koszty łączne przy takim założeniu to około 7000 zł. Mowa o kwotach brutto. 

Zapraszam na kolejne odcinki. W kolejnym odcinku będą już prawdopodobnie fundamenty, także zapraszam do oglądania. Trzymajcie się, cześć!

Nazywam się Sławek Witiw i pomagam spełnić marzenie o własnym domu.

Pomagam budować ciepłe i trwałe domy z bali poprzez dzielenie się wiedzą na blogu oraz kanale YouTube, indywidualne konsultacje, wizyty na budowie czy webinary.

Bądź na bieżąco:

[fblikebox id=10742]

Podziel się wpisem:
Facebook
Pinterest
Email
WhatsApp

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz więcej

Wpisy, które mogą Cię zainteresować: