Tradycyjny dom Alicji i Czesława cz.1

Alicja i Czesław od zawsze marzyli o tradycyjnym domu, który będzie komponował się z naturą. Rozważali różne opcje. Ostatecznie wybrali dom z bali – czy słusznie?

Zapraszam na film, a tych którzy wolą czytać do zapoznania się z transkrypcją poniżej.

Wprowadzenie i zaproszenie na rozmowę.

Zapraszam na pierwszą część wywiadu z Alicją i Czesławem o ich domu z bali, znajdującym się w miejscowości Łącko. Malowniczo położonej w województwie Małopolskim.

Sławek: Alicja i Czesław są moimi gośćmi dzisiaj, a właściwie to ja jestem gościem u Was w domu. Bardzo dziękuje za przyjęcie. Jesteśmy w Łącku i będziemy rozmawiać o Waszym domu. Jak byście mogli się przedstawić i powiedzieć, skąd koncepcja domu z bali się wzięła właśnie tutaj?

Skąd koncepcja domu z bali?

Czesław: Dom z bali to tradycja rodzinna, dziadek w czasie wojny wybudował dom drewniany, tylko metodą taką, jak tutaj w okolicy się buduje, czyli z werandami, ze szklanymi szybkami, bardzo ładnie wyrzeźbiony.

Sławek: Dzisiaj można byłoby powiedzieć: na bogato!

Czesław: Tak, w tych czasach było na bogato. Patrząc na tą metodę budowania, gdzie są płazy, to nie stosowano jeszcze wtedy tej wełnianki między płazami. A sam pomysł domu z bali wziął się stad, że ja będąc na studiach zapragnąłem mieć dom, potem poznałem żonę i okazało się, że chcemy się wybudować.

Alicja: Jak przyjechaliśmy tutaj na tą działkę, to ja byłam tu pierwszy raz. Jest coś takiego w tym miejscu, że wszyscy, którzy tu przyjeżdżają nie mogą się napatrzeć na ten widok. Kiedy ja pierwszy raz zobaczyłam to miejsce i zaczęliśmy się zastanawiać nad tym domem, mąż zawsze uważał, że ma być to dom drewniany, a ja miałam koncepcję, że mogłaby to być willa komponujące sią z naturą. Mąż też rozważał taką koncepcję nowoczesnego budynku. Doszliśmy jednak do wniosku, że oboje bardzo sobie cenimy we wnętrzach ciepło. Takie nie tylko rozumiane, jako temperatura, ale ciepłe światło i ciepło kolory i przytulność. Zdecydowaliśmy, że jednak to ma być ten tradycyjny dom.

Początkowe obawy Inwestorki przed tradycyjnym domem drewnianym.

Sławek: Czyli nie miałaś nic przeciwko drewnu?

Alicja: Ja się bałam tego, długo mnie trzeba był przekonywać do tego.

Sławek: Czesław jest od urodzenia przyzwyczajony do drewna.

Alicja: Ja jestem dzieckiem bloku. Ja się długo bałam drewnianych ścian. Ważne było dla mnie, żeby te ściany były wykonane w ten sposób, jak to u nas jest, aby były proste w środku. Najbardziej się bałam urządzania tego domu, dlatego, że on jednak jest bardzo wymagający. Białą ścianę dużo łatwiej jest zagospodarować, trudna jest też kwestia np. przesunięcia kontaktu, zrobienie drobnego remontu. W murowanym budynku to nie jest problem.

Czesław: Tu już jest problem.

Alicja: Są pewne rzeczy, których się nigdy nie zmieni. Sama kwestia urządzenie, zrobienia wystroju, to jednak trzeba być już na wyższym poziomie, troszeczkę się bardziej bawić.

Sławek: Tak, z białymi ścianami wszystko można zrobić.

Alicja: Nie wszystko będzie tu pasowało.

Czesław: Tutaj z wbijaniem gwoździ nie ma problemu, gorzej z dziurami po gwoździach.

Sławek: Można zaszpachlować, ale potem to widać.

Czesław: No i budynek żyje swoją naturą, drewno całe lata pracuje.

Sławek: W pierwszych latach budynku najwięcej, a potem się uspokaja.

Alicja: Jeżeli ktoś lubi mieć wnętrze spod linijki, idealne, gładziutkie, równiutkie to na pewno dom drewniany nie jest dla takiej osoby.

Sławek: Zgadzam się.

Alicja: Tu trzeba zaakceptować naturę.

Czesław: Zdarzały się na początku przy osiadaniu budynku dźwięki, jakby ktoś chodził.

Technika zastosowana przy budowie tradycyjnego domu Alicji i Czesława.

Czesław: Budynek jest wybudowany starą, tradycyjną metodą bez użycia gwoździ, czyli wszystko jest układane na ryglach drewnianych. W pionowych słupach jest śruba, żeby podkręcić ją czasami na werandzie. Te pionowe części są połączone razem z belkami stropowymi i automatycznie podtrzymują tą część dachową. Jeśli się tej śruby nie podkręciło, to by się pokazały szpary u góry, bo nie siądzie na ryglach.

Sławek: Jeśli słupy są w domu, to tak.

Czesław: W domu nie ma, ale na zewnątrz są.

Sławek: No właśnie się rozglądam.

Alicja: Na balkonie i przed wejściem są.

Czesław: Założenie było takie, że ja przekonywałem do drewnianego, potem przyjechaliśmy tu jeszcze z moimi rodzicami, też im się podobało.

Alicja: Ja się pytałam, jak ten dom ma wyglądać.

Niesamowite szkice projektu domu własnoręcznie namalowane przez Inwestora.

Czesław: Ja zrobiłem odręczne szkice na kartkach zwykłych, takich od ksero, jak ma ten budynek wyglądać. Dla mnie narysowanie tego domu nie stanowiło większego problemu. Z moich rysunków został przygotowany projekt, też ręcznie, nie tak jak dziś, że wszystko jest robione w komputerze. Zrobił to architekt na desce kreślarskiej.

Alicja: Dość długo zastanawialiśmy się, kto ma ten budynek zaprojektować. Nie chcieliśmy przypadkowej osoby, tylko szukaliśmy architekta, który się specjalizuje w budownictwie drewnianym. Powiem szczerze, że nie było łatwo, zwłaszcza osobom, które dopiero zaczynają. Nie mieliśmy się nawet kogo zapytać.

Projektant domu – jak przebiegała współpraca?

Alicja: Znaleźliśmy tutaj w Czernej Górze wykonawcę, który uwzględnił to, na czym nam najbardziej zależało, czyli żeby to nie był taki po prostu dom z bali, tylko żeby on nosił cechy tego regionu Łącko – Szczawnickiego.

Czesław: Ale ja jeszcze powiem, dlaczego polecamy tą firmę. Jak zobaczył te szkice, to pierwsze, co zrobił Pan Gryglak, to zapytał, co byśmy chcieli, gdzie mamy wejście, a nikt nie bierze tego pod uwagę, jak budynek będzie sytuowany, orientowany. To też ma znaczenie, później się okazuje, że się ma okna nie tam, gdzie się chce, np. tu chciało by się mieć słońce, a się go nie ma…

Alicja: Kilka spotkań było poświęconych tylko na to, że projektant na kalkach rysował rozkład pomieszczeń na wszystkich piętrach. Mieliśmy czas, aby to przemyśleć wszystko, gdzie będzie przebiegała komunikacja.

Czesław: On nas prowadził i swoją wiedzą był nas w stanie pokierować.

Sławek: Ale doradzał, czy narzucał, bo u projektantów często jest tak, że bardzo są uparci w swoich przekonaniach?

Czesław: Doradzał.

Alicja: Doradzał, próbował nam zasugerować, żeby może coś bardziej nowoczesnego wprowadzić w ten budynek. Dla niego myślę, że było to trochę nudne, chciał coś od siebie dać, ale my chcieliśmy dom w stylu tradycyjnym i to był koniec jego narzucania czegokolwiek. Potem nawet mąż zrobił makietę, gdzie próbowaliśmy sobie wszystko wyobrazić już w 3 D, ale on wyprowadzał nas z błędu, że pewnych rzeczy się po prostu nie da zrobić.

Czesław: To jest niesamowite, bo to są oryginalne szkice, gdzie my wprowadzaliśmy poprawki, tego nie robi nikt teraz.

Sławek: Generalnie jest zasada, że mamy jedno piętro i drugie i możemy sobie to nałożyć, żeby zobaczyć jak to wychodzi.

Czesław: Jeżeli ktokolwiek chce budować dom, to musi wiedzieć, co chce.

Alicja: Szczególnie dom drewniany, bo tutaj zmiany nie są proste.

Sławek: Chyba, że kupuje projekt gotowy, dużo prostszy.

Różnica między projektem gotowym, a indywidualnym wg Inwestorów.

Czesław: Powiem, że nie polecam z dwóch powodów, dlatego, że nigdy człowiek nie będzie usatysfakcjonowany do końca i nie będzie miał tego, co chce. Druga sprawa, to projekt gotowy narzuca już wszystko, nawet orientowania nie ma. Dom jest tak niesamowicie wybudowany, że od góry wygląda, jak mała chatka typowa, a z dołu jest jak witkiewiczówka, czyli ma werandy, tego nie widać od frontu. Tu jest klatka schodowa, która idzie na dół, bo ja nie chciałem jej mieć osobno, bo ona dużo zajmuje. Stwierdziłem, że schody są elementem dekoracyjnym i mają być funkcjonalne. Nawiązywałem do tej izby czarnej, na dole, gdzie jest duże pomieszczenie, ok. 70 metrów wolnej przestrzeni, gdzie ma stać taka właśnie tradycyjne izba, gdzie się życie toczy. To polega na tym, żeby była kuchnia, duży stół. Pomysł był taki, żeby ukryć kuchnie i dlatego jest kominek, za którym jest kuchnia, żeby też jej nie oddzielać całkiem osobno. A jej nie widać.

Sławek: Ale kontakt jest.

Czesław: Na tym nam zależało, jakby w przyszłości pojawiło się potomstwo, żeby nie przechodziło klatką schodową bez kontaktu, tylko musi przejść przez miejsce, gdzie się wszyscy spotykają.

Alicja: Potomstwo im będzie starsze, tym będzie mniej z tego zadowolone.

Ogromny taras w domu i sposoby na jego zagospodarowanie.

Alicja: Wybudowaliśmy ten taras, a pod nim powstało mnóstwo przestrzeni, gdzie jest 120 metrów, która postanowiliśmy wykorzystać. Uznaliśmy, że nie ma sensu tego marnować.

Czesław: A widok jest niesamowity, bo są okna przeszklone. Żona nie była przekonana do dołu. Ja jej na to powiedziałem, że jaka będzie przyjemność rano otworzyć sobie okno i wychodzić od razu na trawnik.

Alicja: Mi się ten dół podoba, bo on troszeczkę nawiązuje do okszy. No i tak doszedł nam ten dół, całość to jest ok. 120 metrów. I nagle z domu, który miał 160 metrów, zrobiło się dwa razy więcej.

Sławek: A to i tak nie jest mało.

Czesław: Pomyśleliśmy sobie, że zawsze ktoś będzie przyjeżdżać i zrobiliśmy taki jeden apartament połączony ze stryszkiem.

Alicja: Żeby ten stryszek był wygodny, żeby dało się na nim swobodnie przemieszczać, to trzeba było dom powiększyć jeszcze w tym wymiarze o pół metra. Przesunięcie ściany o pół metra, to kolejne kilkanaście metrów kwadratowych.

Sławek: No tak, na całości to się zbiera.

Alicja: I z małej chatki wyszło nam ponad 300 metrów.

Czesław: Jedyną rzeczą, która tutaj jest niewykorzystana w tym domu to jest dokładnie wnęka za kominem, a tak to cała przestrzeń jest otwarta. Jeżeli się dobrze pomyśli, zwymiaruje i dobrze się go ułoży, rozplanuje od schodów, bo wszystko ma znaczenie, żeby po drabinie nie wchodzić…

Zaproszenie do subskrypcji

Sławek: Podoba Ci się to wideo? Daj łapkę w górę, a jeśli chcesz więcej nagrań pomocnych przy budowie domów z bali, pomóż mi proszę i zasubskrybuj ten kanał, a ja w ten sposób będę wiedział, że warto działać dalej. Dzięki.

Koniec części pierwszej

Już 27.01.2021 premiera części drugiej wywiadu. Zapraszam o godzinie 20:30 na blog lub kanał na YouTube https://youtu.be/srz-kDUIJlg

Nazywam się Sławek Witiw i pomagam spełnić marzenie o własnym domu.

Pomagam budować ciepłe i trwałe domy z bali poprzez dzielenie się wiedzą na blogu oraz kanale YouTube, indywidualne konsultacje, wizyty na budowie czy webinary.

Dawka inspiracji na:

Bądź na bieżąco:

Podziel się wpisem:
Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on pinterest
Pinterest
Share on email
Email
Share on whatsapp
WhatsApp

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz więcej

Wpisy, które mogą Cię zainteresować: